Często namawiam moich uczniów do udziału w konkursach. Znam przynajmniej dwa organizowane z myślą o uczniach technikum architektury krajobrazu, ale z pewnością jest ich więcej (jeśli tylko się o jakimś dowiem, dam Ci znać w newsletterze).
Sama nie jestem jakimś wyjadaczem konkursowym, ale w paru udało mi się wygrać lub dostać wyróżnienie i, co chyba ważniejsze w kontekście tego artykułu, w paru byłam członkiem jury. I mogę Ci opowiedzieć jak to wygląda z drugiej strony.
Powody, dla których warto brać udział w konkursach i kilka porad, o których piszę poniżej, nie dezaktualizują się po maturze. Dotyczą również konkursów studenckich, jak i tych profesjonalnych. Choć oczywiście skupię na tych skierowanych do młodszych architektów (krajobrazu).
3 powody, dla których warto brać udział w konkursach
Po pierwsze, jeśli chcesz projektować znaczące przestrzenie publiczne, nie obejdzie się bez udziału w konkursach. Wszystkie najważniejsze obiekty architektury i architektury krajobrazu powstają w ten sposób. Ma to swoje plusy i minusy, ale dziś nie o tym. Konkurs to specyficzna forma projektu. To taka gra, która ma swoje reguły. I trzeba się nauczyć w nią grać. Trzeba uważnie czytać regulamin, bo niespełnienie jednego z wymogów równa się dyskwalifikacji (nawet jeśli pomysł jest świetny). Trzeba nauczyć się prezentować swój pomysł tak, żeby zrobił wrażenie i zatrzymał członków jury, którzy mają zazwyczaj o wiele mniej czasu na przyjrzenie się naszej pracy, niż nam się wydaje. No po prostu trzeba wiedzieć, jak robić w konkursach. A jak się można tego nauczyć inaczej, niż tylko przez robienie w konkursach?
Po drugie, konkursy to świetna lekcja kreatywności. To nie kolejny, powtarzalny projekt. Z jakiegoś powodu jest to konkurs, a nie zwykłe zlecenie. To okazja, żeby spróbować czegoś nowego, żeby pokazać się od jak najlepszej strony, żeby zabłysnąć, żeby wziąć na tapet temat, którym się wcześniej nie zajmowaliśmy. Albo przeciwnie – taki, w którym jesteśmy specjalistami i możemy w końcu przełożyć nasze badania lub przemyślenia na realną przestrzeń. Często jest to ciekawy temat. Czasem trudne miejsce lub problem do rozwiązania. A z perspektywy ucznia – to okazja do przećwiczenia wszystkiego, czego się uczyłeś/uczyłaś w szkole. Już nie pojedyncze zadania, ale cały projekt, który łączy to wszystko.
Po trzecie, jak jest konkurs, jest i nagroda. Dopiero tutaj, na trzecim miejscu, myślałabym o nagrodach. I od razu muszę zastrzec, że niekoniecznie chodzi o to, co organizatorzy oferują. Bo powiedzmy sobie szczerze, w konkursach uczniowskich te nagrody nie zawsze są atrakcyjne dla uczniów. („Atrakcyjne nagrody rzeczowe” – czyli co? „Udział w warsztatach” – czyli robię projekt, żeby potem robić kolejny projekt?). Ale! Poza tą oficjalną nagrodą mamy jeszcze inne.
- Nagroda organizatora
- Satysfakcja (serio, wygrana daje naprawdę sporo przyjemności)
- Projekt do portfolio (a im więcej projektów, tym większe doświadczenie, tym większe szanse dostania się na studia, do pracy, na stypendium itd.)
- Dyplom (choćby za udział, to może tylko „papierek”, ale w niektórych miejscach się przydaje – patrz pkt. 3).
- Lepsza ocena (no co tu dużo mówić – gdy bierzesz udział w konkursie, każdy nauczyciel to doceni!).
3 rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę pracując nad konkursem
Wyobraź sobie, że jesteś członkiem jury konkursu, na który przysłano 100 prac. Wspólnie z zespołem ekspertów macie 3 godziny na wybór najlepszej. Nie masz czasu wczytywać się w każdą ze 100 prac. Robicie wstępną selekcję. W pierwszej kolejności odrzucacie prace, które nie spełniają, jak to się ładnie nazywa, wymogów formalnych. Na przykład praca miała być kodowana, a pojawia się na nim nazwisko autora, albo plansze miały być na A3, a są na A2 (te prace często odrzucane są już przez organizatorów i jury ich nawet nie widzi). W drugiej kolejności odpadają te, które nie spełniają wymogów merytorycznych. Na przykład, projekt miał zawierać dobór elementów małej architektury i projekt rabaty. A autor, owszem, rabatę narysował, ale nigdzie nie podpisał roślin i zapomniał o spisie. Czyli projekt niby jest, ale jednak brakuje istotnych informacji. Takie projekty odrzuca się naprawdę szybko i bezboleśnie. Potem czas na kolejne cięcia, aż zostanie dosłownie kilka czy kilkanaście prac, nad którymi można zacząć dyskusję. Można się wczytać w opis, przyjrzeć się każdej pracy z osobna, zastanowić się, co autor miał na myśli, odszukać myśl przewodnią…
Jaki z tego wniosek?
Po pierwsze, czytaj uważnie regulamin. Przepracowanie kilkunastu lub kilkudziesięciu godzin (a w profesjonalnych konkursach to kilka miesięcy pracy zespołu) po to, żeby odpaść w przedbiegach jest bez sensu. Wydrukuj regulamin, podkreśl najważniejsze rzeczy.
Po drugie, postaw na pomysł. Jeden, konkretny, wyrazisty. Efekt WOW. Twoja praca musi zwrócić uwagę jury. Musi być „nieodrzucalna”. Taka, obok której trudno przejść obojętnie. Musi mieć pazur. Możesz bawić się formą lub zaproponować rozwiązanie, na które mało kto wpadnie. I oczywiście nadać jej odpowiednią oprawę graficzną.
Po trzecie, zadbaj o odpowiednią oprawę graficzną. Powtarzam to jeszcze raz, bo to naprawdę ważne w przypadku konkursów. Niestety, czasami ważniejsze niż dobry projekt. Naprawdę czasami zdarza się, że nagradzane są prace efektowne, a nie te dobre, co oczywiście nie powinno mieć miejsca. Tak czy inaczej, lekcja dla Ciebie jest taka – naucz się projektować graficznie. Zapisz się na jakiś kurs, przerób kilka tutoriali, naucz się obsługi programów graficznych lub ćwicz rysowanie. Naucz się składać teksty i nie zostawiaj wiszących spójników. Twoja plansza musi być skomponowana jak dobry plakat.
3 dodatkowe wskazówki
Jeżeli konkurs, w którym chcesz wziąć udział, organizowany jest po raz kolejny – sprawdź poprzednie edycje. Przyjrzyj się, jak wyglądały prace nadesłane i, to ważne, nagrodzone i wyróżnione. Przeczytaj opinie jury, zastanów się na co zwrócili uwagę, co docenili.
Baw się. Jeśli praca konkursowa będzie „wymęczona” – będzie to widać. Zapewniam! Zrób to po swojemu. Zaproś najlepszych przyjaciół, a nie tylko tych najzdolniejszych (ale unikaj tych, którzy nic nie robią, a tylko liczą na nagrodę).
Poproś o wsparcie. Wiele konkursów skierowanych do uczniów realizowanych jest pod opieką nauczycieli. Jeśli Twój nauczyciel oferuje Ci pomoc – skorzystaj. Jeśli dowiedziałeś/ dowiedziałaś się o konkursie, o którym Twój nauczyciel nie wiedział – powiedz mu i poproś o pomoc. Nie sądzę, że będzie potrafił Ci odmówić. (Szczególnie, że my, nauczyciele, też mamy swój zestaw nagród i satysfakcja z pracy z uczniem, któremu się chce zrobić coś dodatkowego, jest jedną z najważniejszych).
Więcej w newsletterze
Jednym z konkursów organizowanych co roku i skierowanym do uczniów (zarówno szkół ponadpodstawowych, jak i podstawowych) jest Kształtowanie przestrzeni. O konkursie Politechniki Krakowskiej pisałam w pierwszym newsletterze. Postanowiłam, że na tej stronie będę zamieszczać tylko wpisy, które się nie starzeją. Dlatego nie ma tu miejsca na informacje o konkursach. I właśnie dlatego stworzyłam newsletter – wysyłam go raz w tygodniu, z podsumowaniem wszystkich wpisów oraz z dodatkowymi, aktualnymi informacjami. Na przykład o konkursach, jeśli akurat jakieś będą.
